- Ale dlaczego?

tata nie żyją, a teraz jeszcze umrze Groosi.
- O tej aferze z podarunkami. Mnóstwo ludzi robi takie rzeczy,
- Umówiłem się, że zagrają nam naszą piosenkę.
- Dla ciebie to świetna zabawa, co? Ale to dotyczy mojego
bardzo ważne, żeby pani uwierzyła w swoją niewinność.
- To dla mnie bardzo trudne - wyznała na zakończenie - bo przecież
Wiedziała aż nadto dobrze, co sobie wtedy pomyślał. To
27
Jodie nie mogła wejść do apartamentu, nie zatrzymując się przed galerią dziecięcych rysunków. Za każdym razem odnajdowała w nich jakiś nowy rys. Na niskim stoliku pod ścianą leżał oprawny w skórę album prezentujący detale wystawionych prac. Jodie przeglądała go, kiedy wszedł Lorenzo.
Było jej wszystko jedno, co pomyślą lub zrobią John i Louise, bo teraz... Co teraz? Czyżby rodzące się uczucie do Lorenza przyćmiło w niej wszystkie inne myśli i doznania?
W połowie tygodnia sytuacja się pogorszyła, bo Tanner
na usta dwa pytania, chociaż żadnego z nich nie wypadało mu zadawać
wyraźnie to zauważył, Ethan poznał to po ledwie dostrzegalnym
w ciasnej grupce: Flic obok Imogen, dalej ich babka, trzymająca za

miejsce zdarzeń i poodnajdywała przerażonych ludzi, w większości

wprawdzie nie narzekała na mieszkanie w Hampstead, ale gdyby tylko
uważnie wszystkiego wysłuchał, po czym wyraził swoje
- Twoje usta mówią jedno - odparł miękko - a oczy drugie. Muszę wrócić do Castillo na kilka dni. Mogłabyś zostać tutaj, ale może lepiej, żebyś mi towarzyszyła. Kiedy masz przymiarkę sukni ślubnej?

odmawiała wizyty u lekarza: nie potrzebuje żadnych badań, zresztą

- Chyba że co?
wszystkich, którzy mogli coś wiedzieć
- Kelsey, ktoś próbował ciebie zabić!

następnego dnia. - To było w ostatnią środę?

- Przecież już się dziś spotkaliśmy. Mieliśmy
blondynkę.
się jakiś inny problem natury, nazwijmy to, technicznej, może się pan